Jak wiecie od jakiegoś czasu stałem się ambasadorem marki On Running w Polsce. Jestem z tego mega dumny i bardzo się cieszę, że jako jeden z pierwszych w Polsce mogę testować różnego rodzaju buty biegowe jeszcze przed oficjalnymi premierami. Przez co już od samego początku sprzedaży mogę dawać Wam informację na temat technologii oraz tego jak mi się w danym modelu biegało. Na bieżąco zamieszczam te informacje na moim Instagramie, a testy na stestuje.pl są po prostu jeszcze bardziej szczegółowe.

CloudMonster

Te buty biegowe testuję już od 1.5 miesiąca. Przebiegłem w nich spokojnie jakieś 600-700 kilometrów dlatego postaram się Wam opowiedzieć co o nich sądzę. Stały się one drugim moim ulubionym modelem do biegania po CloudStratusie. Z racji tego, że jest to but mocno uniwersalny używam ich praktycznie na każdym rodzaju treningów. Od rozbiegań po przed szybsze wybiegania, rytmy, II zakresy, a nawet szybkie i mocne kilometrówki. Raz nawet startowałem w nich w zawodach duathlonowych w Urazie, ale w udach złapały mnie straszne skurcze i biegu nie ukończyłem.

Pierwszy kontakt

Lekkie, uginające się pod ciężarem ciała, dobrze przylegające, wykonane z fajnych materiałów tak mógłbym je opisać na początek. I takie właśnie były. Założyłem je i od razu wiedziałem, że się polubimy. Biegałem w nich 4 tygodnie przed oficjalna premierą i od samego początku dobrze się dogadaliśmy. Sprostały moim oczekiwaniom, a ja miałem kompana do biegania po 3:40-3:50/km oraz wtedy gdy musiałem pocisnąć szybciej np kilometrówki po 3:10/km. To jest naprawdę fajne uczucie gdy biegniesz, a pod palcami czujesz, że buty naprawdę oddają energię którą wkładasz w postawiony krok.

Kolejne treningi

Mogę śmiało powiedzieć że CloudMonster nie zawiódł mnie ani razu. Nie obtarł mnie, nie spowodował jakiegoś urazu. Był za to zawsze gotowy na postawione przed nim zadanie. Nie zależnie czy potrzebowałem biegać wolno czy szybko mogłem liczyć na te buty do biegania. Dodatkowo niezależnie od prędkości spisywały się w moim przypadku bardzo dobrze. Nawet rytmy poniżej 3:00/km nie sprawiały im problemów. Czego chcieć więcej? Odpowiednia dynamika, a przy tym odpowiednia amortyzacja to super połączenie. Nie musiałem zakładać na szybsze treningi startówek i katować nóg, tylko za każdym razem w komforcie podchodziłem do kolejnych treningów.

Technologie

CloudTec® & Helion – to dzięki tym piankom absorbowane są wstrząsy i wszystkie przeciążenia, a także mamy odpowiedni poziom amortyzacji.

Cushioning System – system ten zapewnia odpowiednia amortyzację wtedy gdy tego potrzebujesz

Speedboard™ – odpowiednia wkładka która jeszcze bardziej podkręca Twoje szybkie tempo

Drop – 6mm

Dodatkowo but mimo tego, że jest tak dynamiczny ma największą ilość pianki w podeszwie ze wszystkich dostępnych butów do biegania od On Running.

Dla kogo będzie CloudMonster

Przede wszystkim dla osób ceniących sobie amortyzację i zwrot energii który otrzymujemy podczas biegu. Technologia CloudTec została tak dopracowana, aby każdy korzystający z niej biegacz wyciągnął jak najwięcej. Dzięki temu że buty są miękkie i przyjemne od pierwszego kroku czujemy się jakbyśmy wie unosili nad asfaltem. Kto z Was nie lubi tego efektu? Ja uwielbiam. Jeśli ważysz dużo to Twoje stawy podziękują Ci za to, że z każdym krokiem je zabezpieczyłeś podczas treningu, jeśli ważysz mało będziesz czuł się lekko i swobodnie podczas biegu. Moim zdaniem CloudMonster to idealna konkurencja dla najbardziej amortyzujących modeli innych marek, tylko że tam dostajesz amortyzację bez dynamika. Tutaj natomiast masz to w pakiecie. Warto wspomnieć że ponad 80% poliestru i ponad 30% całego buta wykonano z materiałów pochodzących z recyklingu. Także jeśli potrzebujesz na codzień do klepania kilometrów, ale także jeśli będziesz chciał przyspieszyć wyciśniesz z CloudMonstera wszystko co Ci będzie potrzebne.

Podsumowanie

Myślę, że przede mną jeszcze nie jeden treningów w tych butach. Na pewno będę je dalej katował i wykorzystywał praktycznie na każdy trening. Nie mają one ze mną łatwego życia bo w miesiącu pokonuje około 400-550 kilometrów co wiąże się z naprawdę z bardzo szybkim zużyciem. Wszystkich którzy chcą na bieżąco wiedzieć jak mi się w nich biega zachęcam do obserwowania moich InstaStories. Tam wrzucam wszystkie informacje i to jak przebiegają moje treningi. Możecie je odnaleźć na Sportofino.